Niedziela, 22 października 2017. Imieniny Haliszki, Lody, Przybysłąwa

Znam potencjał swojego zespołu

2013-08-14 10:51:28 (ost. akt: 2013-08-14 11:07:09)
Ireneusz Piwko - trener seniorów Znicza Biała Piska (pierwszy z lewej, drugi rząd) z zespołem

Ireneusz Piwko - trener seniorów Znicza Biała Piska (pierwszy z lewej, drugi rząd) z zespołem

Autor zdjęcia: www.znicz1954bialapiska.futbolowo.pl

Na pytanie, jak zespół przygotował się do rozgrywek III ligi mówi, że: „Nie ma mowy o jakimkolwiek zaskoczeniu”. O celach, niedosycie i współpracy z zarządem klubu rozmawiamy z Ireneuszem Piwko – trenerem zespołu seniorów Znicza Biała Piska.

— Za nami pierwsze dwanaście miesięcy Twojej pracy z drużyną seniorów Znicz Biała Piska. Dla Ciebie był to owocny okres. Wywalczyłeś z drużyną awans do III ligi. Cel przedsezonowy został zrealizowany. Jesteś zadowolony z takiego obrotu spraw?

— Mija właśnie 2,5 roku od momentu, kiedy po raz pierwszy pojawiłem się w Zniczu Biała Piska. Półtorej roku byłem zawodnikiem, a ostatni rok pełniłem rolę grającego trenera. Po awanse Znicza do IV ligi już w pierwszym sezonie sporo namieszaliśmy i dopiero w samej końcówce odpadliśmy z walki o awans. W kolejnym sezonie cel był jasny III LIGA. W związku z tym dokonaliśmy kilku znaczących zmian personalnych i po zaciętej walce zajęliśmy miejsce dające nam awans do III ligi. Znicz Biała Piska po raz pierwszy będzie występować na tym szczeblu rozgrywkowym, tak więc radość jest podwójna.

— Osiągnięcie takiego wyniku było możliwe dzięki ciężkiej pracy i świetnej atmosferze w zespole. Jak udało Ci się zapanować na tak zróżnicowaną grupą ludzi?

— Wszystko się zgadza. Ciężka praca i świetna atmosfera w zespole to klucz do osiągania sukcesów. Byłem w kilku klubach i wiem jedno, że nie wolno zapominać o tym, żeby też być "człowiekiem”. Ci co grają w piłkę wiedzą o co mi chodzi.

— Czy odpadnięcie w półfinale Okręgowego Pucharu Polski pozostawia pewien niedosyt?

— Pewnie, że niedosyt pozostał, ale trafiliśmy na taki okres, gdzie mieliśmy arcyważne mecze ligowe i niestety nie zdołaliśmy się w pełni zregenerować i zagrać na sto procent. Już niedługo rusza kolejna edycja pucharów, więc będzie okazja, by ten wynik poprawić.

— Za nami okres przygotowawczy do nowego sezonu. Zaskoczyłeś swoich podopiecznych jakimś niekonwencjonalnymi przygotowaniami? Czy jednak wszystko odbywało się podobnie do ubiegłorocznych treningów?

— Do nowego sezonu przygotowywaliśmy się podobnie, jak w zeszłym roku, czyli na własnych obiektach. Nie ma mowy o jakimkolwiek zaskoczeniu. Wykonaliśmy odpowiednią pracę, rozegraliśmy cztery mecze kontrolne i mam nadzieję, że efekty będą widoczne w lidze.

— W związku z większymi obowiązkami powiększy się sztab szkoleniowy zespołu?

— Na tą chwilę wszystko zostaje po staremu.

— Jak układa Ci się współpraca z zarządem klubu? Na wszystkich meczach można było dostrzec prezesa klubu, który interesuje się zespołem i mocno w niego angażuje.

— Współpraca z zarządem układa się bardzo dobrze. Jeśli chodzi o pytanie odnośnie prezesa to jest on nie tylko na wszystkich meczach, ale i treningach. Będąc tak blisko zespołu z pewnością ułatwia mu prowadzenie klubu. Efekty są widoczne gołym okiem.

— Jak wiadomo stadion w Białej Piskiej pomimo wielu projektów i zapewnień nie jest najwyższych lotów. Co byś chciał na stadionie, żeby Twoi podopieczni mogli przeskoczyć na wyższy poziom, a Tobie by się lepiej pracowało?

— Uważam, że na dzień dzisiejszy nie mamy czego się wstydzi, a wręcz przeciwnie. Mamy niezłą murawę i szatnie, fajną kameralną trybunę, która jest wypełniana po brzegi kibicami, więc jest wszystko, by trenować, grać i osiągać fajne wyniki. Wiem, że jest jeszcze kilka etapów, żeby ten stadion wyglądał jeszcze okazalej i mam nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej.

— Jaki cel przed tym sezonem postawił zarząd Tobie oraz piłkarzom?

— Jesteśmy beniaminkiem i będzie to dla nas coś nowego, ale znam potencjał swojego zespołu i myślę, że stać nas na zrobienie niespodzianki takiej, jakie miało miejsce po awansie do IV ligi.

— Czy klub planuje jeszcze transfery? Jak wiemy do zespołu dołączył młodzieżowiec z Gryfa Gródek – Łukasz Gryko. Natomiast zespół opuścili: Dawid Doroszko, Łukasz Świderski oraz kapitan Maciej Kierznowski.

— Po sezonie rozstaliśmy się z Dawidem Doroszko, który przeszedł do Płomienia Ełk. Łukaszem Świderskim, który wrócił do Wissy Szczuczyn i Maciejem Kierznowskim, który wyjechał za granicę. W to miejsce pozyskaliśmy Łukasza Gryko z Gryfa Gródek i do kadry dołączyła trójka wychowanków Kamil Melka, Kamil Kosakowski i Michał Zieliński.

— Czego sobie życzysz na ten sezon?

— Przede wszystkim zdrowia i najwyższego miejsca w lidze.

Rozmawiał Daniel Dąbrowski


O MECZACH:

Inaugurację III ligi i mecz z Wissą Szczuczyn, ze względu na fatalny stan płyty boiska spowodowany obfitymi opadami deszczu, przełożono na 14 sierpnia (środa). Początek spotkania o godz. 17:00 na stadionie miejskim w Białej Piskiej.

Płatne wejściówki na mecze Znicza. Zobacz więcej

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages